Operator japońskiej elektrowni atomowej Fukushima I podał we wtorek, że wypłaci do 300 tys. jenów (około 2500 euro) dodatkowego odszkodowania każdej osobie ewakuowanej z powodu awarii w tej siłowni spowodowanej przez trzęsienie ziemi i tsunami z 11 marca.

Od marca do maja 2011 r. ok. 55% ludzi, którzy kupili nowe telefony komórkowe w USA wybrało smartfona – wynika z raportu firmy Nielsen.
Przeczytaj całą wiadomość na idg.pl


Firma Tokyo Electric and Power (TEPCO), operator uszkodzonej w trzęsieniu ziemi z 11 marca japońskiej elektrowni atomowej Fukushima, ogłosiła w niedzielę plan wyjścia z kryzysu. TEPCO ma zamiar zmniejszyć poziom promieniowania w siłowni w ciągu trzech miesięcy.

W ujawnionej przez portal Wikileaks poufnej depeszy wysłanej 20 marca 2009 r. do Waszyngtonu przez ówczesnego ambasadora USA w Polsce Victora Ashe amerykański dyplomata pisał, że polski rząd obawiał się, iż Amerykanie mogą prozumieć się z Rosją, m.in. w kwestii tarczy antyrakietowej, z pominięciem Warszawy.

W Syrii sprawy przybierają gwałtowny obrót. Trwające od 18 marca masowe protesty na ulicach, głównie Dary i Damaszku, są brutalnie tłumione przez wojsko urzędującego od 10 lat Baszara al-Assada, syna poprzedniego dyktatora Hasafa al-Assada.

Jak już informowaliśmy w naszym serwisie, pod koniec zeszłego roku doszło w Zaporożu do wysadzenia w powietrze pomnika Józefa Stalina. 31 marca w Zaporożu miało miejsce pierwsze wstępne przesłuchanie podejrzanych.

„Gazeta Wyborcza” dotarła do zapisu z kamery monitorującej teren przed Pałacem Prezydenckim. Wynika z niego, że wbrew temu, co mówili politycy PiS i obrońcy krzyża, 10 marca strażnicy miejscy nie wyrzucili do śmietnika wieńca i zdjęć pary prezydenckiej oraz ulotek.

„Gazeta Wyborcza” dotarła do zapisu z kamery monitorującej teren przed Pałacem Prezydenckim. Wynika z niego, że wbrew temu, co mówili politycy PiS i obrońcy krzyża, 10 marca strażnicy miejscy nie wyrzucili do śmietnika wieńca i zdjęć pary prezydenckiej oraz ulotek.

„Gazeta Wyborcza” dotarła do zapisu z kamery monitorującej teren przed Pałacem Prezydenckim. Wynika z niego, że wbrew temu, co mówili politycy PiS i obrońcy krzyża, 10 marca strażnicy miejscy nie wyrzucili do śmietnika wieńca i zdjęć pary prezydenckiej oraz ulotek.